Lofoty - Gdy słońce nie zachodzi. Wędkarska wyprawa na czarniaki, dorsze i inne wątłuszowate. (2005)

2009-08-06

Noc Kupały, pogańskie święto obchodzone w najkrótszą noc roku. Po tysiącu lat indoktrynacji rzymskiego kościoła, w Polsce prawie zapomniane, czasem wypierane przez równie obce Halloween a w całej Skandynawii podniesione do rangi święta narodowego.

Razem z filmową ekipą magazynu "Wędkarstwo Moje Hobby" dotarlismy na ten oddalony archipelag. W ciagu najbliższego tygodnia powstanie film "Ryby z głębin"

 

Znaleźliśmy się na Lofotach. Witają nas tysiące ognisk.



Krajobrazy jakie widzimy budzą grozę.


Nie wiemy, czy te niskie chmury sprowadzą na nas sztorm czy pogodę.


Docieramy do naszego portu.


Pogoda ciągle wyzwala szacunek do natury. Na pocieszenie słyszymy od miejscowych lokalne przysłowie. "Jeśli nie podoba Ci się pogoda, poczekaj 10 minut, na pewno się zmieni".











Naszym przewodnikiem będzie Andrzej Zdun. Zmęczonych wędrowców wita staropolskim czym chata bogata. Krewetki, kawior i carpacio z wieloryba - codzienna strawa miejscowych rybaków.


Tatar z wieloryba również smakował, tym bardziej że niepozwoliliśmy aby sobie pomyślał, że jedzą go psy.


Pierwsza w nocy, najlepszy czas na ryby.


Piotr wraca z okazałym dorszem, chociaż brały głównie czarniaki.














Na Lofotach wilgotność powietrza wynosi zaledwie 30%. Wszędzie suszą się dorsze, unosi się przykry zapach.























Rozumiemy, że suszone tusze dorszy stanowią pewną wartość dla smakoszy. Jednak zadajemy sobie pytanie: Po co im głowy tych ryb?


















Oddalamy się  z ponurego miejsca z którego łypały na nas oczodoły martwych dorszy. Widok oceanu poprawia nastrój.


Jeden z wielu fiordów























Niesamowite miejsce na świątynię.











Kręcimy przebitki.


























Znów środek nocy, najlepsza pora na wędkowanie.


Nie wiem kto był bardziej zdziwiony.


By nie robić głupich min po wyciągnięciu ryby, postanawiamy sprawdzić co może znaleźć się na końcu naszego zestawu.


Zębacz - moim zdaniem najsmaczniejsza ryba tych okolic.


Nie wiele osób wie, że w wodach otaczających Lofoty istnieją rafy koralowe. Woda podgrzana Prądem Zatokowym, który tutaj kończy swój bieg pozwala na rozwój form życia, nie ustępujących w niczym tym z mórz południowych. temperatura jest na tyle wysoka by zwabić płetwonurków, którym znudziły się rafy Morza Czerwonego.














Guide




















Wędkując na Lofotach musimy wiedzieć jak zagospodarujemy złowione ryby. Przebywają one na znacznych głębokościach, od 50 do 200 metrów. Poza zmęczeniem walką, dostają horoby kesonowej. Nie da się ich wypuścić. Te złowiliśmy w ciągu dwóch godzin. W związku z powyższymi ograniczeniami trzeba pamiętać o zachowaniu umiaru.









































Czarniak - 15kg





Paweł też miał się czym pochwalić.





Korzystając ze stosunkowo ładnej pogody, udaliśmy się do jednego z bardziej malowniczych fiordów w Norwegii.





























Kapitan tego statku miał swój numer popisowy. Podpływał bardzo blisko ściany, po której spadął wodospad. Wyciągał kubek, napełniał go i wypiał wodę. Następnie ugasiwszy pragnienie, odpływał.














Wieczorny połów


























W pewnym momencie cielsko wieloryba wynurzyło się niemal metr od naszej łodzi. Pływały przez godzinę do momentu, gdy uświadomiliśmy sobie, że wabi je nasza echosonda. Po jej wyłączeniu natychmiast odpłyneły. Odetchneliśmy.





Na pogodę czekaliśmy nieco dłużej niż godzinę.











Takiej plaży nie powstydziłyby się morza południowe. Aż trudno uwierzyć, że jesteśmy 300 km powyżej Kręgu Polarnego.









































ta góra jest Mekką dla wspinaczy. Jak widać Lofoty to nie tylko raj dla wędkarzy, płetwonurkowie oraz wspinacze mają tu co robić.











Wszytkich namawiam do obejrzenia filmu "Ryby z głębin". Był on dołączony do magazynu "Wędkarstwo Moje Hobby" , również emitowano go wielokrotnie w TVN Turbo.




 


 


Web design: Agencja Interaktywna Arcymedia · Powered by: Luppo CMS