New Zealand Fishing Expedition – wyprawa spełnionych marzeń
2010-03-27
We wrześniu 1867 pierwsza ikra pstrąga potokowego dopłynęła do Nowej Zelandii.16 lat później na Antypodach pojawiły się tęczaki. Minęło ponad 130 lat od tego czasu i na nowozelandzkiej ziemi swoją wielką stopę postawił Bigos - w rok później Igor, a po nim Maciej.
Zdjęcia z trzech, kolejno następujących po sobie wypraw, przedstawiamy w tej galerii. Zgromadziliśmy w tym czasie bezcenną wiedzę na temat Nowej Zelandii i tamtejszych łowisk. Przez trzy sezony sprawdzaliśmy kolejne i zbadane wcześniej miejsca, udoskonalaliśmy przynęty i metody połowu. Każdy wart odwiedzenia odcinek rzeki, czy jezioro, zaznaczaliśmy w ,,przechodnim atlasie‘’, zebraliśmy ciekawe informacje od miejscowych.
Możemy dziś śmiało powiedzieć, że Nową Zelandie mamy tak rozpracowaną, iż każda kolejna wyprawa to gwarantowany wędkarski sukces. Sukces na który solidnie zapracowaliśmy, w który zainwestowaliśmy górę pieniędzy i mnóstwo czasu…Oglądajcie i nie bójcie się marzyć - my też marzyliśmy, aż któregoś dnia wstaliśmy od komputerów, spakowaliśmy plecaki i okrążyliśmy w powietrzu połowę Świata. Dziś śpimy spokojniej, spełnieni – warto było!
Auckland. Nad miastem góruje Sky Tower. Najwyższa nowozelandzka budowla - 328 metrów wysokości.
Widok ze Sky Tower.
Boże Narodzenie w środku nowozelandzkiego lata…
Typowy krajobraz Wyspy Północnej.
Nocą budzą się potwory…
Taupo - kraina Maorysów.
Paprocie drzewiaste, krystalicznie czyste rzeki …
A w nich ryby pływające niczym w akwarium…
W centrum fotografii – tęczak.
Nowozelandzkie jeziora obfitują w ryby - oczywiście nie wszystkie…
Bankowa meta …
Sześćdziesiątak w takim nurcie ? Można zedrzeć przysłowiowe buty goniąc rybę zapięta na haku nr 16!
Gejzer w jeziorze - ciepła woda zwabia narybek, a za nim ogromne pstrągi….
Góra na zdjęciu to …wulkan, który 200 lat temu dokonał zagłady okolicy. Nowa Zelandia to jedna wielka geologiczna bomba.
Z drzewa lepiej widać co pływa w jeziorze…
Nowozelandzka choinka
Maciej się rozmarzył…
Gejzery i smród zgniłych jaj w powietrzu – witamy w Rotorua!
Maorysi w tradycyjnym tańcu.
Gotowanie na gejzerze…
Z maoryskim pozdrowieniem – a raczej pogrożeniem – żegnamy Północna Wyspę.
Picton – wrota do wędkarskiego raju. Wyspa Południowa.
Kanały hydroelektrowni kryją gigantyczne pstrągi – jednak łowienie z asfaltu nie każdemu odpowiada…
Stu’s Orgasmic Flyshop - Stu jest ,,czubem’’, ale zna się na łowieniu ryb i kręceniu much.
,,Teren prywatny, zakaz wstępu. Łamiący prawo zostaną postrzeleni, a jeśli przeżyją- dobici’’
Dzwi sklepu wędkarskiego u Stu. ,,Potrzebna kobieta do gotowania, sprzątania, łowienia ryb, wiązania much i seksu. Musi posiadać dobra łódź z silnikiem. Proszę załączyć zdjęcie łodzi oraz silnika.’’
Nie chce mi się tłumaczyć tego tekstu, jest kompletnie,, pojechany’’… : - )
Jedna z wielu farm jeleni hodowanych na mięso.
Jedno z najsłynniejszych w NZ miejsc do uprawiania bungie jumping - okolica Queenstown.
Magiczny Fiordland.
Bigos marzy …
Maciej ma większe marzenia…
Od lewej Maciej , Bigos, Igor
Zbieramy ekipę na wyprawę New Zealand Expedition 2010 /11 – informacje na sulkowski.ireland@gmail.com lub bigos11@poczta.onet.pl
Terminy pomiędzy połową listopada - kiedy na Południowej Wyspie zaczyna się wiosna - a końcem marca. Główny cel Fiordland - miejsce gdzie nakręcono słynny już na całym Świecie film ,,Once in a Blue Moon’’ .
Tekst: Marcin Sułkowski ( Bigos)
Zdjęcia: Marcin Sułkowski (Bigos), Igor Glinda, Maciej Drewek.
© Wszelkie prawa zastrzeżone przez Rybolownia.pl
